Moje obserwacje po kilku treningach pilatesu

Wiem, że systematyka popłaca, ale czasem lenistwo wygrywa. I mam tego świadomość. Jednak jeśli już uda mi się zmotywować i osiągnąć coś, co wcześniej pozostawało poza zasięgiem, satysfakcja jest tym większa. I tak właśnie było z pilatesem. Na pierwszych zajęciach nie byłam w stanie wykonać połowy ćwiczeń, albo przynajmniej tak sobie wmawiałam. Dziś jest o niebo lepiej i co ważne, każdy trening sprawia mi przyjemność :)

Polecam. A dla tych którzy nigdy nie próbowali mam filmik. Jak widać intensywność ćwiczeń nie jest wysoka, ale wymagają koncentracji i odpowiedniej techniki. Może się skusisz?

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *